6 lis 2015

Odcinek 7 (post zawiera spojlery, a na końcu jeden duży!)

Jestem już po odcinku 7, jeżeli ktoś z Was nie oglądał, nie czytajcie.
Link do odcinka: KLIK

Odcinek jak najbardziej mi się podobał. Końcówka odcinka 6 skończyła się na Gigi i jej rozmowie z czerwonym diabłem. Od tej pory wiemy, że ma coś wspólnego z zabójcą i wiele osób pewnie myśli, że jest tą, która zajęła się dzieckiem z wanny - również tak sądzę.
ZAPRASZAM DO ROZWINIĘCIA!






Poznaliśmy nową osobę - Feather. Od razu wydała mi się.. dziwna. Niby słodka, ale jest coś w niej innego. Na pewno dziwne wydawało mi się to, że jest z byłym mężem dyrektorki, mieszka z nim, żyją razem. Takie rzeczy nie zdarzają się często. Jest intrygującą postacią, więc mam nadzieję, że gdy wyjdzie z psychiatryka to pojawi się jeszcze w odcinkach. A Wy co o niej sądzicie?

Kolejną sprawą jest rozmowa Gigi przez telefon. Z kim rozmawiała? Z dzieckiem z wanny aka czerwonym diabłem? A może dziecko jest kimś innym? A może to Gigi jest diabłem? Coś czuje, że tu chodzi o coś więcej, niż o tamtą noc. Nie wiemy wszystkiego i obawiam się, że wiemy bardzo mało i że za tym kryją się wielkie rzeczy, których się nawet nie domyślamy. 

Od początku wiemy, że coś jest nie tak z Chanel#6. Najbardziej podejrzany był jej wzrok, gdy Chanel zadała pytanie "Kto wszystkich zabija?"
Wydała mi się od razu przerażona, jakby wiedziała kto to, albo sama była mordercą - co dla mnie nie byłoby zaskoczeniem. A może kogoś kryje? Na jej szczęście duch Chanel#2 skłamał(?) Ale Chanel#6? Jest świrnięta i fałszywa, każdy to wie.                                                                                                                

Zabawną sceną było pojawienie się Chanel#2 i jej teksty typu 'Byłam w złym humorze, bo Adolf Hitler bawił się moimi cyckami'. Pewnie fani Ariany się cieszą, że znów pojawiła się w serialu i mają nadzieje, że znów się pojawi. Niektórzy nawet sądzą, że ona wcale nie umarła. Macie jakieś teorie na ten temat?

Chanelki chciały zabić Chanel i sądzę, że nawet gdyby Chanel#2 jej nie ostrzegła - i tak by tego nie zrobiły.

Grace i Pete dochodzą do tego, że byłego męża Munsch zabiła Feather, co oczywiście jest nieprawdą i scena z Cathy uświadomiła nam, że umie manipulować i jest zdolna do wszystkiego. Na początku myślałam, że ona nie może być mordercą, to byłoby za łatwe - teraz mam co do tego wątpliwości. 

Podejrzanymi przez Chanel i Chanelki są Grace i Zayday. Czy słusznie? Nie sądzę. 
Btw, przez cały odcinek nie było ani Denise, ani Zayday - smutno. Brakuje mi tekstów Denise.

Teraz duży spojler.  
Jest to ponoć finał 1 sezonu. Chanel i Chanelki do więzienia? A gdzie jest Chanel#6? Wrobiła je?

Wy co sądzicie o 7 odcinku? Jak wrażenia? Macie jakiś podejrzanych?
Piszcie!



źródło zdjęć: tumblr klik






5 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, żę Chanel #2 żyje. Coś mi się nie widzi, że będą chcieli tak szybko zabić ulubienicę publiki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moim zdaniem nie żyje, i jej wątek się skończył,i akurat to mnie cieszy bo jej nienawidzę xd

      Usuń
  2. Mega odcinek i fajna notka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Odcinek był fajny, ale jakoś nie mam siły myśleć kto jest tym mordercą, już wszystko mi się miesza

    OdpowiedzUsuń